
Mleko roślinne to trochę taki lis farbowany, bo poza nazwą z prawdziwym mlekiem niewiele ma wspólnego. Mimo to cieszy się rosnącą popularnością, a już dla osób z nietolerancją laktozy wydaje się prawdziwym dobrodziejstwem. Istnieje kilka rodzajów mleka roślinnego, wszystkie są pyszne i zdrowe i wszystkie stanowią doskonałą alternatywę dla mleka krowiego.
Problemy z laktozą
Laktoza jest cukrem naturalnie występującym w mleku i jego przetworach. Do prawidłowego jej trawienia niezbędna jest laktaza, enzym produkowany w jelicie cienkim. Problem zaczyna się w chwili, gdy z braku laktazy niestrawiona laktoza zaczyna fermentować w przewodzie pokarmowym. Pociąga to za sobą produkcję gazów, a zatem wzdęcia, bóle brzucha, kolkę oraz biegunkę. Leczenie polega na redukcji laktozy w diecie – dieta bezlaktozowa w praktyce oznacza ograniczenie spożycia mleka. Jest to dobra pora na zawarcie bliższej znajomości z mlekiem roślinnym.
Rodzaje mleka roślinnego
Producenci mleka spoglądają niechętnym okiem na posługiwanie się słowem mleko w odniesieniu do produktów pochodzenia roślinnego. Choć racja wydaje się po ich stronie, to termin mleko roślinne na dobre już zagościł w języku potocznym i piśmiennictwie naukowym. Zależnie od pochodzenia wyróżnia się kilka rodzajów mleka roślinnego.
Mleko migdałowe
– ma ciekawy orzechowy smak i jest bogate w dobre tłuszcze, magnez, potas i cynk. Zaleca się je w chorobach krążenia i schorzeniach układu pokarmowego.
Mleko kokosowe
– po prostu pyszne. Powstaje z miąższu orzecha kokosowego. Działa ochronnie na śluzówkę żołądka. Stanowi dobry dodatek do kawy.
Mleko sojowe
– cieszące się dużą popularnością ze względu na bardzo wysoką, porównywalną z mlekiem krowim, zawartość białka. Przy tym jest ubogie w tłuszcze i węglowodany.
Mleko owsiane
– wyglądem i konsystencją zbliżone do mleka krowiego. Zawiera witaminę A, witaminy z grupy B i wapń. Doskonałe do kawy, podczas spieniania nie waży się.
Należy pamiętać, że przepisywana przy nietolerancji laktozy Dieta bezlaktozowa ogranicza, ale nie wyklucza całkowicie mleka i produktów mlecznych. Aby się nie rozchorować po mleku, trzeba metodą prób i błędów znaleźć swój indywidualny próg wrażliwości na laktozę i starać się go nie przekraczać. Dla większości osób wynosi on około 10 g (laktozy), co równa się szklance mleka czy jogurtu. Co do mleka roślinnego, to nie trzeba go oczywiście dawkować. Pij je do woli, koniecznie ze smakiem i niech będzie na zdrowie!
